Małe Licho i lato z diabłem – Marta Kisiel

„Małe Licho i lato z diabłem”, to już trzecie spotkanie z serią przygód o Bożydarze Antonim Jekiełłku. Och! Dzieje się, dzieje, bo Bożek skończył już trzecią klasę podstawówki i tego lata zamierza spokojne odpoczywać i czytać zaległe książki. Jednak nic nie idzie zgodnie z wakacyjnymi założeniami. Plany skrzętnie psuje mu Marta Kisiel, która wypycha swoich bohaterów w las na spotkanie przygody i cioci Ody.


Powiem wam, że w tej opowiastce dzieją się rzeczy straszne! Są burze, potwory, nielubiany kolega i przewrócone drzewo. To ostatnie staje się miejscem niesamowitych zdarzeń. Bo któż by mógł przypuszczać, że taki drzewny wiatrował niesie z sobą przygodę.

A ta, przyznać muszę, rozwija się tu leniwie i sennie, bo słońce praży i wzywa do leżenia na trawie. Jednak jak już huknie, to idzie piorunem! Bożydar wraz z przyjaciółmi będzie musiał zmierzyć się z tym, co kryje się w lesie…

Powieść, to ponowne spotkanie z kozą o krzywym zgryzie o imieniu Bazyl i małym aniołkiem uczulonym na pierze czyli Lichem. Autorka kreuje magiczno-baśniowy, leśny świat, w którym wiele się zdarzyć może, a wszystko splata pięknym, frywolnym i niesamowicie lekkim językiem. Aż się chce czytać o tych wszystkich trawach, lasach i stworach, potworach. Autorka do zgranej paczki przyjaciół dokłada Witka, nielubianego kolegę z klasy Bożka i tu się zaczynają schody i słowne przekomarzania…

To książka dla małych i dużych o wielkich i małych sprawach. Jest tu trochę strasznie, a trochę śmiesznie. Jednak nie należy się bać! …no chyba, że troszkę. Przygody młodych bohaterów dają nam znać, że nie ma sytuacji bez wyjścia, że trzeba wierzyć w siebie i swoje możliwości. Można sobie trochę popłakać, ale nie za długo, bo potem trudniej się myśli. Nie można się nigdy poddawać, nawet jak gonią nas paskudne potwory. 

Autorka potrafi o drobnostkach i rzeczach powszednich pisać pięknie, zabawnie i wzniośle. Polecam całą serie książek o Bożydarze, który jest trochę widmem, trochę człowiekiem, a nawet trochę glutem. A czemu tak, a nie inaczej, to już musicie sami przeczytać. Radzę zacząć od początku! A najlepiej, jeszcze wcześniej od poprzednich powieści autorki dla doroślejszego czytelnika, bo to tu wszystko razem się łączy, splata i spaja.

Czekam na kolejne bazylowanie, i anioła Licha na pierze kichanie!

Marta Kisiel
Małe Licho i lato z diabłem
Wydawnictwo: Wilga

Gatunek: literatura dziecięca  
Rok wydania: 2020

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *