GDZIE SIĘ PODZIAŁ ŚWIĘTY MIKOŁAJ

149,00 999,00 

Wyczyść

Opis

„Gdzie się podział Święty Mikołaj” to zabawna opowieść o poszukiwaniach Mikołaja. Bohaterami scenariusza są Elf i Elfina, którzy stwierdzają jednomyślnie, że Święty Mikołaj zaginął. Postanawiają coś z tym zrobić i to szybko, bo święta tuż tuż. Próbują poszukać zastępstwa, ale okazuje się, że jest to niemożliwe. Elfina wyrusza na poszukiwania Mikołaja, trafia na Grenlandię, do Chin i Stanów Zjednoczonych i wszędzie odnajduje wskazówki, które zostawił jej Mikołaj. Odnajduje go dzięki pomocy Świątecznego Kapelusznika. To barwny spektakl, w którym wiele się dzieje przy dużym udziale publiczności.

obsada:
Elf Menusia
Elf Grzesio
Eskimos
Chińczyk
Indianin
Kapelusznik
Święty Mikołaj

wiek odbiorcy:
od 5 lat

tekst:
11 stron, czcionka Times New Roman, wielkość czcionki 12

Scenariusz napisany w 2012 r.

Ukazany w didaskaliach pomysł scenograficzny, muzyka, jak i informacja o oświetleniu, jest tylko propozycją, której nie muszą się Państwo trzymać przy realizacji spektaklu. Niezmienny musi pozostać sam tekst, reszta zależy od interpretacji reżysera. Zmiany w tekście i postaciach możliwe po ustaleniu z autorem.

 


fragment scenariusza:

Scena I

(Muzyka, Na scenę wchodzi Elf Grzesio, coś sobie nuci pod nosem, trzyma w rękach prezenty, zasłania się nimi, wchodzi na scenę i kiedy zauważa dzieci, to się przestrasza i rozrzuca prezenty)

Grzesio
O jacie, jacie ile tu dzieci! Dzień Dobry! Wiecie co, coś wam powiem w sekrecie, zbliżają się święta! Ale będzie fajnie! Ja uwielbiam święta! Ubieranie choinki, kolędy, prezenty, ach cudowności! No i śnieg!! Można lepić bałwany, no po prostu nie ma nic lepszego…

(Grzesio śpiewa piosenkę o świętach, taką z pokazywaniem, zaprasza do zabawy również dzieci. Pod koniec piosenki na scenę wchodzi Elf Menusia, Grzesio wpada na nią w trakcie śpiewania. Muzyka gwałtowanie się kończy i Grzesio przestaje śpiewać.)

Grzesio
AAaaa! Menusia Elfusia …Tak sobie śpiewałem trochę (śmiech)

Menusia
No ja raczej sądzę, że ty się znowu obijasz zamiast prezenty pakować.  Dużo pracy mamy, święta niedługo!

Grzesio
Właśnie,święta!

(Grzesio śpiewa albo fragment piosenki, którą śpiewał wcześniej, albo króciutki nowy fragment o zbliżających się świętach)

Menusia
Już, już, już za dużo chyba się kawy napiłeś z rana, to cię teraz nosi za bardzo. Idź Obudź Świętego Mikołaja, a ja w tym czasie trochę tu posprzątam.

Grzesio
Dobra już biegnę!

(Elf Grzesio schodzi ze sceny. Elf Menusia sprząta)

Menusia
Ach ten mój Grzesio, zawsze jak zbliżają się święta, to wyrasta z niego taka wiewióra, której wszędzie pełno. Biega, krzyczy, macha rękami…

(Elf Grzesio wbiega krzycząc i machając rękami, przebiega obok Elfa Menusi okrąża zastawkę i wbiega ponownie)

Grzesio
Menuś, Menuś!

Menusia
No co się tak wydzierasz

Grzesio
Bo Mikołaja nie ma w łóżeczku!

Menusia
No więc pewnie wstał i w łazience myje zęby, sprawdzałeś w łazience?

Grzesio
Nie

Menusia
No to idź sprawdzić

(Elf Grzesio wybiega sprawdzić)

Menusia
A nie mówiłam, że wiewióra?

(Grzesio wbiega z powrotem na scenę)

Grzesio
Nie ma go w łazience, ani w kuchni, ani w salonie, w saniach, ani u reniferów, ani
w korytarzu, nawet w szafkach patrzyłem, pod stół zerkałem i dywan macałem, nie ma go w wazonie, akordeonie,  pod kanapą, na kanapie i w czajniku i w imbryku, pod stolikiem, pod guzikiem i książkami…no przecież wczoraj był tu z nami!

Menusia
Grzesio! Uspokój się, po prostu sobie wyszedł, poszedł na spacer. Albo, Albo…

Grzesio
albo co?

Menusia
Albo po prostu bawi się z nami w chowanego

Grzesio
Ale ty mądra jesteś! Na pewno masz rację, że też na to nie wpadłem, no to poszukajmy go

Scena II

(Muzyka, Elfy szukają Mikołaja wśród publiczności, między dziećmi, mogą zaglądać do sal, korytarzy, łazienek, toreb, gdziekolwiek)

Menusia
No i nie ma, no jakby się zapadł pod ziemię

Grzesio
Ojej, a jak faktycznie się zapadł? I w podziemiach siedzi? A tam nie ma zasięgu, tam niczego nie ma..Ty, a może schował się w swoim przepastnym worku na prezenty!

(Elf Grześ wchodzi do Mikołajowego worka na prezenty…mówi będąc w worku)

Grzesio
Wyłaź Mikołaju, dość tej zabawy, dzieci czekają! No już, raz raz raz!

Menusia
I co jest?

Grzesio
Nie ma …

Menusia
No co ty powiesz…No ja przecież wiem! No, że też wcześniej o tym nie pomyślałam!

(Grzesio wychodzi z worka)

Grzesio
A o czym?

Menusia
No wystarczy do Świętego Mikołaja zadzwonić! No przecież żyjemy w XXI wieku, teraz każdy ma telefon komórkowy, zadzwonimy do Mikołaja i dowiemy się, gdzie on się podziewa…

Grzesio
Świetny pomysł!

Menusia
Pewnie, że świetny, gdzieś tu miałam podręczną komóreczkę…

(Elf Menusia wyciąga zza sceny wielki, nawet gigantyczny telefon komórkowy)

Grzesio
No to dzwoń

(Elf Menusia myśli i myśli)

Grzesio
Co tak myślisz

Menusia
Nie pamiętam numeru do Mikołaja

Grzesio
E spoko, spoko, wiem gdzie jest!

(Elf Grzesio wyciąga niekończącą się listę z nazwiskami dzieci. Rozwija i rozwija, a rozwija nie ma końca)

Menusia
Co to?, co ty robisz

Grzesio
No przecież to jest lista dzieci z całego świata, które mają dostać prezenty…no wiem, że gdzieś na jej końcu małym druczkiem był zapisany numer do Mikołaja

Menusia
No to poczekamy sobie do rana w takim razie…nie, nie, nie ten numer gdzieś tu musi być

Scena III

Menusia
Czekaj!, wiem, no już wiem, przecież Mikołaj nie ma zwyczajnego numeru, tylko taki kolorowy

Grzesio
Kolorowy?

Menusia
No z kolorów się składa, tak jak na telefonie przecież, widzisz gdzieś tu cyfry?

Grzesio
Ano tak, kolorowy numer

(Grzesio i Menusia wraz z dzieciakami z widowni tworzą kilkukolorowy numer telefonu np. czerwony, czerwony, zielony, żółty, niebieski. Wstukują ten numer w telefon  – Słychać sygnał łączenia, a po chwili włącza się automatyczna sekretarka z nagranym Świętym Mikołajem, który mówi, że nie może teraz odebrać telefonu i że prosi o zostawienie wiadomości.)

Grzesio
Nie odbiera, nie odbiera!

Menusia
Cicho…Halo, Halo Święty Mikołaju, tu mówi Menusia, Elf Menusia, ja się nagrywam na sekretarce, bo my się martwimy i nie wiemy gdzie jesteś Święty Mikołaju i dzieci tu są i też się martwią, panie się martwią, Grzesio się martwi, Renifer się martwi i ja tez trochę się martwię…To odezwij się do nas jak najszybciej. Pa

Grzesio
Ja też pa!

Menusia
I co teraz?

Grzesio
I co teraz, i co teraz, i co teraz

Menusia
Musimy przyjąć, że Święty Mikołaj zaginął

Grzesio
Ale jak to? Co się teraz stanie z dziećmi, kto rozwiezie wszystkie prezenty, to takie straszne!

Menusia
Na czas nieobecności Mikołaja, trzeba zorganizować zastępstwo!

Grzesio
Ale przecież nikt nie zastąpi Świętego Mikołaja

Menusia
Mimo wszystko musimy spróbować, no bo niby co zrobimy, jak do świąt nasz Mikołaj się nie znajdzie, trzeba szukać innych możliwości…musimy kogoś przerobić na Mikołaja!

Grzesio
Przerobić, przerobić, no ale kogo…ja się boję…

Menusia
Nic się nie bój, Menusia wie co robi …O mam potencjalnego następcę, a raczej następczynię…

Scena IV

(Elf Menusia wybiera spośród publiczności jedną z pań)

Grzesio
No ale ta pani nie wygląda na świętego Mikołaja

Menusia
Spoko, się przerobi

(Muzyka, Elfy przebierają Panią w Świętego Mikołaja, ale jest on niekompletny, wygląda zupełnie jak nie Święty Mikołaj.)

Grzesio
I że co, i że to niby ma być zastępca Mikołaja? A pani powie choł choł choł jak Mikołaj?

(Pani mówi choł choł choł)

Menusia
No nie, no co to ma być, to nie brzmi mikołajowo, no i broda nie ta i brzuch nie ten…porażka kompletna

(Elfy dziękuję pani i szukają następnej, którą zapraszają i również przebierają.
Z towarzyszeniem muzyki. Jednak i tym razem nie jest to typowy strój dla Mikołaja)

Grzesio
No trochę lepiej tym razem, ale wygląd to nie wszystko, ważnym zadaniem i umiejętnością dla Mikołaja jest przechodzenie przez komin!

Menusia
Zobaczymy czy naszemu przebranemu Mikołajowi się uda

(Przebrany Mikołaj przechodzi przez specjalnie skonstruowany komin z cegieł. Komin jednak jest bardzo wąski i nie udaje się drugiemu kandydatowi prześlizgnąć przez komin. Komin zostaje rozwalony)

Grzesio
Oooo i co dzieciaki? Czy pani…pasuje na Mikołaja?  Komin rozwalony, no tak się nie da, dziękujemy za chęci, ale z pani Mikołaj nie będzie …Och to co my zrobimy, skoro nie da się zastąpić Świętego Mikołaja? Ja chyba będę ryczeć, bo w takiej sytuacji, to tylko siąść i płakać

(Elf Grzesio siada i płacze, a Elf Menusia podaje mu wielką chusteczkę, wielką jak prześcieradło)

Menusia
Masz chusteczkę, to prezent od pewnego znajomego wielkoluda, a smarkał w nią wtedy cały dzień! (śmieje się)

Grzesio
Ha ha bardzo śmieszne

Menusia
Spoko, nie smutaj, już wiem co zrobimy, nie pozostaje nam nic innego, jak wyruszyć na poszukiwania naszego Świętego Mikołaja.

(Elfy śpiewają piosenkę o szukaniu Świętego Mikołaja i o miejscach, które odwiedzą)

Grzesio
W takim razie idziemy się pakować!

Menusia
Nie, nie, no ktoś musi zostać tu na miejscu i pilnować gdyby jednak Mikołaj wrócił.

Grzesio
Czyli, że ja mam zostać tak?, to w takim razie weź z sobą telefon, to dam ci znać, jak Mikołaj się pojawi.

Menusia
Jasna sprawa!

(Elf Menusia znika za scenę)

Grzesio
Ech no trudno, zostanę i poczekam, zajmę się pakowaniem prezentów, oby Mikołaj się odnalazł…